Brunet przejechał zimnymi opuszkami palców po mojej talii, po czym wzmocnił uścisk swoimi mocnymi ramionami. Wtuliłam głowę w jego szyję. Było mi tak przyjemnie, ale zarazem czułam się bardzo dziwnie. To, co robiłam zdecydowanie nie było w moim stylu. Bałam się konsekwencji, które, jak czułam, były niedaleko. Nie zawracając sobie w tamtym momencie, rozkoszowałam się ciepłem nagiego ciała mężczyzny leżącego u mego boku. Podniosłam głowę, aby popatrzeć mu w oczy. Złożył na moim czole długi pocałunek, po czym cudownie się uśmiechnął. Leżeliśmy. Było nam razem bardzo dobrze. Aż do momentu, w którym zobaczyłam w drzwiach Jego. Patrz na nas zniesmaczonym wzrokiem. Chciałam wstać i krzyczeć, żeby został, że wszystko mu wyjaśnię.
-Rozumiem - powiedział tylko i wyszedł, zamykając drzwi.
Przybylam!
OdpowiedzUsuńOstrsegam bo nie bd uzywala polskich znakow ( telefon i moje lenistwo xd)
Mysle sobie czemu by nie wpasc do kogos. Mimo ze nie wyznaje zasady czytelnik za czytelnik to pomyslalam ze odwiedze cie ^^
Prolog malo zdradza. Jak dla mnie zdecydowanie za malo. Zgaduje ze to moment zdrady i wchodzi tam jej maz. Nie mam za bardzo o czym jeszcze pisac gdyz jak juz wspomnialam - strasznie krotki ten prolog ;// Ale powiem ci szczerze ze od razu wm ze wolalavym aby bohaterka zostala z mezem. Nwm jakie masz plany lecz mnie by taki obrot zdarzen usatysfakcjonowal. Och i tak co gra tg stazyste to nie Tyler tylko Michael Trevino o ile mnie pamiec nue zawodzi (ogladalo sue kiedys TVD) I uprzedzam ze chyba bd zmuszona mnie znosic i czasanu moje bezsensuwne komentarze bo... Ja tu zostaje tak zwyczajnie czy jak to tan Zagrobelny spiewal XD
Prolog zdecydowanie za krótki, toteż nie mam jak o nim napisać. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że nie wnosi nic ciekawego i wstrząsającego. Początki zawsze są trudne, nudne, więc czekam na pierwszy rozdział, aż rozwiniesz fabułę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
Hej, hej.
OdpowiedzUsuńProlog krótki, nie zdzradza zbyt wiele. Ale to zazwyczaj tak jest :)
Czy ta laska zdradziła swojego partnera? Nie lubię zbytnio takich histori, ale nie martw się, nie skreslę jej na początku.
Życzę weny i zapraszam do siebie
Pretty-little-liars.blogspot.com
Ż.J
No jestem.
OdpowiedzUsuńDzięki za zaproszenie xd
No cóż. Co mogę powiedzieć?
Prolog krótki, ale ciekawy. :)
Początki zawsze są trudne...Ale z czasem się rozkrecisz.
Czekam na nn.
Ważka :)
A i na przyszłość: nie mam w zwyczaju wchodzić na zakończone blogi, także o notkach informuj mnie tu (może wpadniesz? xd) i-like-the-way-you-love-me.blogspot.com w zakładce SPAMOWISKO. :)
Pozdrawiam i życzę weny. :)